Życzenia z okazji dnia wszystkich tańczących

Obchodzimy dzisiaj Międzynarodowy Dzień Tańca. Wszyscy obchodzimy, bo przecież wszyscy tańczą – bardziej lub mniej jawnie, bardziej lub mniej profesjonalnie, z wdziękiem, talentem lub bez, ale wszyscy wiemy co to jest za błogosławiony stan, kiedy ciało rusza się rytmicznie bez konkretnego praktycznego powodu. W dobie demokracji każdy może być tancerzem i każdemu przysługuje uznanie i szacunek, że ten bezproduktywny wysiłek uprawia. Ale oczywiście tak jak w każdej dziedzinie sztuki i w tej wciąż obowiązuje nieubłagana hierarchia. Niektórzy wywołują w nas pobłażliwy uśmiech, niektórzy sympatię, zaciekawienie, a niektórzy zachwyt i zazdrość, że tak pięknie to robią. Ci najwspanialsi, którzy ćwiczą taniec od dziecka, którzy pracują w pocie czoła codziennie przez cały rok, którzy ryzykują kontuzje, a czasem kalectwo po to, żeby wykonać szczególnie wyrafinowaną figurę zasługują w Dniu Święta Tańca nie tylko na wdzięczność i pochwały, jakich przecież nie brak im na co dzień , ale też na podtrzymanie w nich nadziei. Nadziei, że ta ciężka praca i boleśnie krótki okres życia, w jakim mogą osiągać stosowne wyżyny swych umiejętności jest dla nas, tańcujących amatorsko dla własnej uciechy, czymś ważnym i pięknym, wartym utrzymywania tej garstki profesjonalistów przez resztę społeczeństwa. Życzmy im zdrowia i pomyślności oraz pewności, że fakt, iż każdy może tańczyć, nigdy nie będzie prowadził do przekonania, że oni ze swoimi wyjątkowymi umiejętnościami przestaną nam być potrzebni.

W dniu tego pięknego święta moje osobiste uczucia są szczególnie związane z Bałtyckim Teatrem Tańca. Wspaniałe sukcesy artystów tego teatru, a jeszcze bardziej obiecująca przyszłość, jaka czeka ten zespół, powodują, że mój wysiłek i wysiłek całej Opery Bałtyckiej, by taki teatr powstał pod naszym dachem, nie poszedł na marne. Jesteśmy dumni z ich spektakli i oddźwięku, jaki one wywołują w sercach publiczności i głosach fachowej krytyki. Droga, którą przeszli nie była łatwa ale być może łatwiejsza od tego, co ich czeka teraz, kiedy wypływają w świat, gdzie zaczynają konkurować z najlepszymi teatrami. Życzę im, żeby wytrwali, bo prawdziwe radości i satysfakcja z kreowanej przez nich rzeczywistości dopiero przed nimi. Po tym szczególnym adresie nie zapominam jednak o pozostałych, więc wszystkim, którzy chociaż raz dali się porwać potrzebie tańca i uwolnili swoje ciało od pragmatyzmu codziennych ruchów, życzę z całego serca Wszystkiego Najlepszego.

<< Wróć do poprzedniej strony