BTT w Lusławicach

Dawna siedziba Jacka Malczewskiego, gdzie malował swoje niezwykłe obrazy, a teraz siedziba Krzysztofa Pendereckiego, gdzie powstaje jego wielka muzyka, to niezwykłe miejsce obok miasteczka Zakliczyn nieopodal Tarnowa. Tutaj w sielskim krajobrazie wyrasta przed zdumionymi oczami podróżnika nowoczesny gmach Europejskiego Centrum Muzyki wzniesiony z woli Mistrza Krzysztofa przy wydatnej pomocy ówczesnego ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego. Oczywiście, byłoby bardziej racjonalne, gdyby ten obiekt stanął pod Wawelem, jak to pierwotnie planowano. Ale rozsądek nie jest głównym motorem podejmowania decyzji przez radnych nie tylko Krakowa, ale wielu naszych smętnych miast. Mamy więc w szczerym polu jedną z najwspanialszych sal koncertowych w Polsce, widownię dla kilkuset słuchaczy, doskonale wyposażony hotel dla muzyków, sale ćwiczeń i bezcenny spokój zapewniony przez dyrektora Adama Balasa do prowadzenia wszelkiego rodzaju kursów, nagrywania płyt, koncertowania i przygotowywania projektów artystycznych przed wyruszeniem z nimi w świat. Taki projekt zrealizowała tu właśnie Izadora Weiss ze swoim BTT zaproszona na prestiżowy International Diaghilev Arts Festival w Petersburgu. Wypędzona z Gdańska po przejęciu Opery Bałtyckiej przez nową dyrekcję, mimo tylu sukcesów i międzynarodowej rangi jej zespołu, otrzymała to zaproszenie w momencie, kiedy Bałtycki Teatr Tańca powinien przestać istnieć. Elżbieta i Krzysztof Pendereccy zachwyceni jej ostatnią premierą, nie dopuścili jednak do tak smutnego finału wieloletniej pracy i użyczyli zespołowi, występującego od tej chwili pod nazwą Biały Teatr Tańca, gościny w swoim niezwykłym Centrum Muzyki. Projekt został sfinansowany przez Festiwal Petersburski przy pomocy Instytutu Adama Mickiewicza w Warszawie. Pomógł również Krzysztof Pastor użyczając sali Baletu Narodowego na przeprowadzenie castingu uzupełniającego skład BTT po tym, jak niektórzy tancerze wybrali bezpieczne etaty w Gdańsku zamiast niepewnego losu zespołu pracującego od projektu do projektu.

Cztery choreografie Izadory Weiss „Light”, „Fedra”, „Śmierć i Dziewczyna” oraz ostatnia premiera „Tristan & Izolda” jadą więc jutro do Petersburga prowadzeni logistycznie przez znakomita ekipę Stowarzyszenia Ludwika Van Beethovena i moją skromną osobę. Pierwszy spektakl będzie prezentowany w teatrze Ermitażu z okazji światowej wystawy obrazów Vermeera, wśród których znajdzie się słynna „Mleczarka”. O jej dalszych losach opowiada Izadora Weiss zainspirowana słynnym wierszem Wisławy Szymborskiej na temat tego obrazu. Dalsze trzy choreografie pokazane zostaną w Teatrze Aleksandryjskim na legendarnej scenie, gdzie powstały najważniejsze balety rosyjskie, zanim rozsławiły ich sztukę w Paryżu. Teraz na Festiwalu prezentują się tam co roku najwybitniejsi choreografowie współcześni tacy jak Bejart, Kylian, Wayne Mc Gregor, Sasha Waltz, Akram Khan i Hofesh Shechter. Izadora poprowadzi potem „master class” w Akademii Baletowej Borysa Ejfmana, gdzie mam nadzieję, nie wspomni, że w Gdańsku niektórzy nazywali ją „morderczynią baletu”.

<< Wróć do poprzedniej strony